Małe serwery w obudowach typu tower niewiele się różnią od klasycznych domowych pecetów. Wnętrze takiego komputera pokazuje jednak, że różnice mogą być ogromne. Warto je poznać, zwłaszcza że na co dzień nie mamy do czynienia z takimi rozwiązaniami.
Z przodu (1) serwer wygląda prawie tak samo jak standardowy pecet. Można zauważyć jedynie spore otwory wentylacyjne i trochę niewygodnie umieszczoną stację dyskietek. Zaletą jest schowanie włącznika w zagłębieniu obudowy – dzięki temu nikt go przypadkowo nie naciśnie.
Tył maszyny (2) różni się nieco od klasycznych rozwiązań. Porty umieszczone są na płycie głównej w nieco innych miejscach, niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Dostępne są porty szeregowe i równoległe (opisywana maszyna ma już kilka lat) i mała liczba USB. Warto zwrócić uwagę na umieszczenie w dolnej części obudowy kabla zasilającego i dużą liczbę otworów wentylacyjnych.

Obudowa zamykana jest bez użycia śrub. Ma jednak otwory pozwalające zabezpieczyć ją kłódką oraz kensington lock uniemożliwiający kradzież maszyny. Aby otworzyć boczną ściankę, wystarczy nacisnąć uchwyt. Boczna ścianka obudowy odchyla się na zawiasie. Ponieważ są na niej umieszczone pamięci masowe, jest dość ciężka. Aby serwer się nie przewrócił, klapę podpiera nóżka.
Po otwarciu obudowy widać doskonałą organizację wnętrza. Każdy kabel jest przymocowany, do wszystkich elementów można się łatwo i szybko dostać. Uwagę zwraca rozmiar płyty głównej oraz to, że nie widać zasilacza. W opisywanym serwerze jest on schowany w podstawie obudowy. Dzięki takiemu rozwiązaniu we wnętrzu panuje ład, oddzielono także obieg powietrza zasilacza od reszty obudowy, co ma pozytywny wpływ na chłodzenie obu elementów.

Wszystkie kable zasilacza wchodzą specjalnym tunelem do obudowy. Ponieważ płyta jest przystosowana do takiego rozwiązania, gniazda zasilania są umieszczone zaraz obok niego. Nie trzeba ciągnąć długich kabli, aby zasilić napędy i dyski. Niestandardowe rozwiązanie usprawniło organizację wnętrza.
Choć zastosowana płyta główna obsługuje dwa procesory, obsadzone jest tylko jedno gniazdo. Dzięki temu, gdy zajdzie konieczność zwiększenia wydajności serwera, wystarczy dołożyć drugi procesor. Każdy CPU chłodzony jest radiatorem wieżowym osłoniętym tunelem, na końcu którego znajduje się wentylator. Powietrze zasysane jest z obudowy przez żeberka radiatora i wypychane bezpośrednio poza obudowę.

Praktycznie każdy serwer potrzebuje dużo pamięci RAM, dlatego 6 slotów na moduły, umieszczonych na prezentowanej płycie, to nawet za mało. Większość płyt serwerowych ma po 8 slotów.

Zastosowana płyta ma złącze PCI Express 8x, 4x, PCI oraz trzy w niespotykanym w komputerach domowych standardzie PCI-X. Jest to rozwojowa wersja standardu PCI opracowana w 1998 roku na potrzeby urządzeń o dużej przepustowości (np. karty sieciowe Gigabit Ethernet), dla których zwykłe PCI było wąskim gardłem. PCI-X oferował dwukrotnie wyższą przepustowość.

Wszystkie dyski i napędy są montowane w obudowie bez użycia śrub – jedynie w zatrzaskach. Taśmy sygnałowe i kable zasilające są przypięte do obudowy tak, że nie zakłócają obiegu powietrza. Jednocześnie ich długość jest dobrana w taki sposób, by nie zostały powyrywane, gdy otworzymy obudowę na pełną szerokość.

Całe wnętrze serwera jest intensywnie wietrzone wentylatorami umieszczonymi w przedniej części obudowy. Dodatkowy tunel doprowadza chłodne powietrze bezpośrednio do kart rozszerzeń.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>